Mieszkańcy Rzeszowa na czele ze studentami Uniwersytetu Rzeszowskiego zamarli, gdy władze uczelni zaprezentowały nowe logo. Dlaczego usunięty został z niego jedyny symbol nawiązujący do herbu miasta?

 

Nowe logo Uniwersytetu Rzeszowskiego jest proste, minimalistyczne i pozbawione jakiegokolwiek charakteru i ducha miasta. Całkowicie przeciwnie do poprzednika, w którym literki “U” i “R” łączyły się z krzyżem znanym z herbu stolicy innowacji.

Nic dziwnego, że taki stan rzeczy, a raczej loga, spotkał się z falą krytyki w mediach społecznościowych. Narzekali studenci, kadra i internauci. Ich rozczarowanie sytuacją było na tyle duże, że powstała petycja skierowana do władz Uniwersytetu. Przez 3 dni aż 1 600 osób podpisało się pod pismem proszącym o przywrócenie poprzedniej identyfikacji wizualnej uczelni.

“Nowe logo (…) nie spełnia oczekiwań społeczności akademickiej. Wypowiedzi internautów (głównie studentów, pracowników i absolwentów UR), na portalu Facebook, wskazują, że nowy znak graficzny nie odzwierciedla wieloletniej tradycji Uniwersytetu Rzeszowskiego i bez dodatkowych wskazówek nie niesie żadnej treści. Jest przedmiotem kpin i żartów. Sposób zatwierdzenia nowego logo również budzi nasze wątpliwości. Głosowanie odbyło się z nagięciem mechanizmu demokratycznego – bez wcześniejszych konsultacji społecznych, ustaleń, zapytań” – czytamy.

Nie tylko logo, ale i sposób jego wybrania, budzi ostry sprzeciw społeczeństwa. Okazuje się, że uczelnia najpierw postanowiła przeprowadzić rebranding, a później stworzono księgę znaku, czyli odwrotnie niż nakazuje sztuka.

Władze uczelni przychyliły się do zawartej w petycji prośby. Na FB uczelni czytamy:

“(…) w trosce o szeroko pojęty dobry wizerunek Uniwersytetu Rzeszowskiego, uwzględniając merytoryczne i emocjonalne argumenty środowiska akademickiego, jak również mieszkańców naszego regionu, Jego Magnificencja, prof. dr hab. Sylwester Czopek, Rektor UR podjął decyzję o zachowaniu obecnie obowiązującego logo Uniwersytetu Rzeszowskiego. Jednocześnie informuję, że budzący emocje projekt, będzie doraźnie występował w materiałach związanych z akcją 18URodziny.”

Oddychamy z ulgą.

Polecamy także inne artykuły z naszego działu Lifestyle:

Raport ONZ obnaża brutalną prawdę – ludzie odpowiadają za masowe wymieranie roślin i zwierząt

Autor artykułu

Magdalena Miler

Wszystkie wpisy autora