Film “Avengers: Endgame” pobudził apetyt widzów na kolejne filmy z kuźni Marvela i przede wszystkim wielu z nich przypomniał, jak bardzo tęsknią za “Strażnikami Galaktyki”. Na szczęście Disney doskonale wie, że nie sposób uciec przed możliwością zarobienia milionów i przywraca na plan Jamesa Gunna. Co to dla nas oznacza?

 

W 2020 roku na wielkie ekrany miała trafić trzecia część przygód “Strażników Galaktyki”, jednak konflikt reżysera z Disneyem zaostrzył się na tyle mocno, że wszelkie prace nad produkcją zostały zawieszone, a jej los stanął pod znakiem zapytania.

Gdy James Gunn został zaangażowany w prace nad kontynuacją “Legionu samobójców” należącego do konkurencyjnego dla Marvela DC, Disney postanowił przyjąć go z powrotem pod swoje skrzydła. Jaki jest zatem plan?

Prace nad “Legionem samobójców” potrwają jeszcze kilka miesięcy i planowo mają się zakończyć na jesień bieżącego roku, a gdy rozpocznie się postprodukcja, Gunn w pełni będzie mógł poświecić się “Strażnikom”.

Disney uszanował wcześniejsze plany reżysera i podporządkował im grafik swojej produkcji. Jak informuje “Hollywood Reporter” pięciu aktorów z trzeciej części “Strażników Galaktyki” wróci na plan w 2020 roku.

Choć jeszcze chwilę będziemy musieli poczekać na “Strażników galaktyki”, Marvel zadba o to, by do kina przyciągały nas kolejne opowieści o superbohaterach.  Aktualnie box office rozbijają “Avengers: Endgame”, a jeszcze w tym roku na ekrany trafi zamykający trzecią fazę MCU “Spider-Man: Far From Home”. Marvel ma także w planach film poświęcony Czarnej Wdowie.

Polecamy także inne artykuły z naszego działu Film:

DC wyśmiewa patetyzm filmów o superbohaterach i uczy siły rodziny – recenzja Shazam!

Autor artykułu

Magdalena Miler

Wszystkie wpisy autora