Disney+ jest najbardziej wyczekiwaną streamingową nowością w roku 2019. Kiedy się pojawi, jaka będzie jego oferta i ile będzie kosztować?

 

Streamingowa platforma Disneya będzie dostępna na jesień bieżącego roku, dokładniej od 12 listopada. Ile będzie trzeba zapłacić za dostęp do nowej usługi? Ceny określane są mianem “atrakcyjnych”, bowiem na terenie USA miesięczny dostęp będzie kosztować 6,99 dolarów, natomiast przy uiszczeniu opłaty za cały rok z góry będzie trzeba zapłacić 69,99 dolarów, czyli wychodzi 5,85 zielonych za miesiąc.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy mieszkańcy innych krajów będą mogli wykupić dostęp do nowego serwisu. Prawdopodobnie nastąpi to chwilę po amerykańskiej premierze, jednak na pewno usługa będzie dostępna także w państwach Starego Kontynentu. Już teraz Polacy mogą zapisać się do newslettera.

Platforma będzie dostosowana do wyświetlania jako strona internetowa, aplikacja na smartfony, tablety, smart TV i konsole do gier. Materiały będzie można zapisywać w trybie offline, wprawdzie nie wszystkie, ale ich bardzo dużą ilość.

Jaka będzie oferta Disneya? Tak, jak było to zapowiadane wcześniej, platforma zostanie podzielona na silne działy jak Disney, Star Wars, Pixar, Marvel i National Geographic. Już w listopadzie na widzów będzie czekać 25 oryginalnych seriali i 10 filmów na wyłączność. Mowa o produkcjach jak “Loki” z Tomem Hiddlestem, “The Falcon and The Winter Soldier” z Anthonym Mackiem i Sebastianem Stabnem, “WandaVision” (Elizabeth Olsen jako Scarlett Witch, Paul Bettany jako Vision). Pojawi się również antologia “Marvel’s What If…?”, w której w nietypowym świetle będą pokazywane niemal historyczne momenty z MCU. Wiadomo również, że na platformę trafią hity “Kapitan Marvel”.

Znajdzie się też coś dla fanów produkcji osadzonych w Odległej Galaktyce jak “The Mandalorian”, “Rogue One”, “Star Wars: The Clone Wars”.

Prócz tego na platformie znajdą się filmy dokumentalne i liczne produkcje aktorskie.

Polecamy także inne artykuły z naszego działu Film:

Już jest trailer 3. sezonu Stranger Things!

Autor artykułu

Magdalena Miler

Wszystkie wpisy autora