Jako, że nie było to moje pierwsze zetknięcie się z koncertami kielczanina, wiedziałem już, iż mogę spodziewać się w piątek czegoś niecodziennego w porównaniu do typowego występu polskiego rapera – dość powiedzieć, że zaplanowane przed nim spotkanie z artystą miało formę swoistej spowiedzi, na której nie można było prosić o podpis na płycie, wspólne zdjęcie czy próbować prywatnej rozmowy.

 

Muszę jednak przyznać, że tym razem byłem zaskoczony frekwencją. Grudniowy koncert rapera w klubie Pod Palmą zainteresował znacznie mniejszą grupę osób, ciężko powiedzieć, czy wpłynęła na to lepsza promocja występu w Rynku Głównym, czy też publika zachwyciła się najnowszym albumem kielczanina. „Egzegeza: Księga Pszczół”, płyta mająca premierę w zeszłym miesiącu, to kolejny element w dyskografii Tau, stworzony przez niego samodzielnie. Jest pełen świadectw i prób namówienia słuchaczy do dobrego, godnego życia, w którym najważniejszy będzie Pan Bóg i wiara. W podobnym tonie utrzymany był cały koncert.

Kielczanin po każdym zagranym utworze przytaczał jakąś anegdotkę ze swojego życia, której puentą była wielka przemiana, jaką przeszedł od czasów podpisywania się pseudonimem Medium, gdy sensem jego istnienia był alkohol, narkotyki i próba imponowania silniejszym, aż do dziś, kiedy w rapie skupia się na zarażaniu publiki pozytywną energią, a w życiu na pielęgnowaniu rodziny i własnej wiary. Pod kątem muzycznym występ był, rzecz jasna, skupiony na „Księdze Pszczół”, ale nie zabrakło też najpopularniejszych utworów autora z poprzednich wydawnictw, takich jak „On”, czy „List motywacyjny”.

Trzeba przyznać, że robi wrażenie, gdy na koncercie odbywającym się na rynku w piątkowy wieczór artysta pyta zebranych pod sceną słuchaczy, kto jest absolutnie trzeźwy, a rękę podnoszą niemal wszyscy z nich. Staje to w kontraście to aktualnych trendów i choć ciężko stawiać Tau pod kątem popularności na równi z topowymi raperami, to jest to coś innego i orzeźwiającego.

 

Polecamy także inne artykuły z naszego działu Kultura:

Nowy polski festiwal muzyczny już tego lata, a na nim wielkie gwiazdy!

Autor artykułu

Paweł Paczocha

Wszystkie wpisy autora