Na tę produkcję ostrzyłem sobie zęby już od dłuższego czasu. Choć uwielbiam uniwersum Marvela i tamtejszy humor, który jednak nie przeszkadza w przedstawianiu superbohaterów jedynie w dobrym świetle i często za nic ma realizm, to najnowszy film ze stajni DC miał pokazać postać w pelerynie z innej strony.

 

Główny bohater to nastoletni Billy Batson, który spędza wolny czas na kolejnych ucieczkach z domów zastępczych i poszukiwaniu swej biologicznej matki. Superbohaterowie nie obchodzą go, chyba, że współlokator w kolejnym z sierocińców pokazuje mu kulę wystrzeloną do Supermana, którą mógłby sprzedać za kilkaset dolarów. Zmienia się to, gdy w trakcie ucieczki metrem zostaje przeniesiony do krainy czarodzieja o imieniu Shazam. Ten wybiera go na swego obrońcę i przekazuje mu swe moce. Od tamtej pory Batson może w każdej chwili zmienić się w abstrakcyjnie umięśnionego dorosłego mężczyznę w obcisłych gatkach, zdolnego do władania prądem, posiadającego nieludzką siłę i szybkość, a także umiejętność latania.

Umysłowo wciąż pozostaje jednak czternastolatkiem, przez co z początku pożytkuje swe moce występując przed gawiedzią, która z radością płaci mu za show. Z biegiem czasu Batson rozumie jednak, że taką moc należy używać dla czynienia dobra, jednak droga do tego jest długa, pełna smaczków z uniwersum DC, prztyczków w kierunku konkurencji (“Kapitan “Kop-Ameryka”), jak i wyśmiewania elementów kluczowych we wszystkich produkcjach o superbohaterach. Choć po zwiastunach spodziewałem się znacznie większej dawki humoru, to jednak “Shazam!” zdecydowanie wyróżnia się w tej materii na tle podobnych produkcji, a dodatkowo zaserwował mi historię ciekawszą niż mógłbym się spodziewać, ba, potrafił nawet delikatnie wzruszyć. Dodatkowo zakończenie sprawia, że fani komiksów już zacierają sobie ręce na zaplanowany sequel. DC w ostatnim czasie notuje zdecydowanie tendencję zwyżkową i po świetnym “Aquamanie” najnowszą produkcję z tego uniwersum mogę ocenić na solidne 7 w dziesięciopunktowej skali.

Polecamy także inne artykuły z naszego działu Film:

Jest nowy trailer Avengers: Koniec gry. Oto jego najważniejsze elementy

Autor artykułu

Paweł Paczocha

Wszystkie wpisy autora