Jeśli chodzi o rozmowy kwalifikacyjne, to w ostatnich latach dało się zauważyć pewne wysuwające się na prowadzenie trendy w tym temacie. Być może sami mieliście okazję się z nimi spotkać. Może rekruter pytał Was o ilość okien w San Francisco albo wyjaśnienie, dlaczego studzienki kanalizacyjne są okrągłe? Szykujcie się na kolejny przełom.

 

Pytania jak te wymienione powyżej wcale nie miały badać wiedzy kandydata na dane stanowisko. Ich zadaniem było pokazanie, jak zachowa się on w sytuacji nieprzewidzianej i pod wpływem stresu. Teraz specjaliści zaczynają się od nich odwracać, a Google jako pierwsze rezygnuje z tego sposobu prowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej. Dlaczego?

W 2009 roku Lewin Lin, coach ze Seattle, przygotował listę 140 pytań, z którymi musieli zmierzyć się kandydaci do pracy w Google. Teraz gigant wycofuje się z tej metody rekrutacji twierdząc, że w zasadzie była ona zbyt trudna i pozbawiona celu.

Zanim za Google pójdą inne firmy, pewnie jeszcze chwilę to potrwa, ale marka, do której należy najpopularniejsza wyszukiwarka na świecie nie będzie już dręczyć kandydatów o pracę pytaniami jak:

  1. Dlaczego pokrywy do studzienek miejskich są okrągłe?

Odpowiedź na to pytanie jest zadziwiająco prosta. Studzienki są okrągłe, ponieważ ich właz jest szerszy od średnicy samego kanału i nie może wpaść do jego środka.

  1. Ile wziąłbyś pieniędzy za umycie wszystkich okien w Seattle?

Pytanie, na które nie było w zasadzie jednej prawidłowej odpowiedzi, a miało na celu obnażenie naszej dedukcji. Za to jedno z bardziej błyskotliwych rozwiązań tej zagadki brzmi X dolarów za okno.

  1. Jak wiele razy w ciągu doby wskazówki zegara nachodzą na siebie?

22 razy.

  1. Jak sprawdzić, czy ktoś ma poprawny numer telefonu, jeśli nie możemy zapytać go o to wprost?

Skoro nie możesz zapytać słownie, możesz poprosić o odpowiedź pisemną albo skorzystać z czyjeś pomocy.

  1. Ile piłek golfowych zmieści się w autobusie szkolnym?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie kandydat musiał znać wymiary autobusu i piłek. Oczywiście tę zagadkę można rozwiązać, ale czy faktycznie sprawdza ona wiedzę potrzebną kandydatom starającym się na dane miejsce pracy?

Polecamy także inne artykuły z naszego działu Rynek pracy:

Gdzie szukać pierwszej pracy?

 

Autor artykułu

Magdalena Miler

Wszystkie wpisy autora