Najlepsze miejsce w samolocie? Wielu z nas wskaże na to zaraz obok okna. W końcu rozpościerający się z niego widok połączony z dobrą muzyką płynącą z słuchawek brzmią jak idealny duet do podróży w przestworzach. Ok, tak wygląda najlepsze miejsce na pokładzie, a jak prezentuje się to najgorsze? Słyszeliście o miejscu przy oknie, ale bez okna?

 

Jeśli nie rezerwujecie danego miejsca w samolocie Ryanaira, tylko czekacie na automatyczny przydział, miejcie się na baczności, gdy okaże się, że wylosowaliście pechowe 11A. Oto miejsce, które choć w teorii umiejscowione jest przy szybie, w praktyce mieści się zaraz obok białych paneli na ścianie maszyny. Równie nieciekawe może być sąsiedztwo – 11F i 12F oferują podobną atrakcję.

Identyczna sytuacja ma miejsce przy fotelach 10A, 11A i 11F w Boeingach 737 należących do linii Norwegian. Szczęścia oraz pięknych widoków nie znajdziecie również pod numerem 31A (w Airbusach A320) oraz 26A i 26F (w modelach A319) należących do EasyJet.

Taki układ wynika z rozstawu foteli, ich wymiarów oraz przepisów bezpieczeństwa. Co ciekawe, to przewoźnicy mają decydujący wpływ na rozkład foteli w maszynie, więc skoro Ryanair nie dostrzega problemu, nie powinnyśmy liczyć na poprawę sytuacji, a raczej zapamiętać wspomniane siedzenia i unikać ich jak ognia. Co więcej, przewoźnik w swoim przewodniku sugeruje, że omawiane miejsca są idealne dla osób, które planują spać w trakcie podróży…

Pechowe miejscówki w samolocie są przedmiotem drwin internautów, jeśli wpiszecie na Twitterze  hashtag wheresmywindow, wyświetlą się Wam zdjęcia nieszczęśliwych podróżujących.

Polecamy także inne artykuły z naszego działu Turystyka:

Pierwszy w historii tytuł Światowej Stolicy Architektury

Autor artykułu

Magdalena Miler

Wszystkie wpisy autora